W tym roku można już ostatni raz studiować na drugim kierunku za darmo! Co w sumie jest śmieszne, ponieważ miało to nastąpić już w zeszłym roku, ale dzięki błędowi w ustawie to jest rok dłużej.
Wystarczyło w ustawie napisać "...przyjęci na rok akademicki 2012/2013...", a nie "...przyjęci w rok akademicki 2012/2013...", przynajmniej tak zrozumiałem tłumaczenie bełkotu prawniczego na polski. Proces rekrutacji kończy się w starym roku akademickim, by od nowego można zacząć przygodę ze studiowaniem! To nam ukazuje kto pisze ustawy! Ludzie, którzy nie znają się na prawie, ponieważ; jak wypowiadał się student prawa; gdyby student popełnił taki błąd na zaliczeniu, to by ów zaliczenia nie uzyskał...
W takim razie by uczcić wspaniałość naszych polskich ustawodawców również postanowiłem, po raz kolejny, ale już ostatni, wziąć udział w rekrutacji! Chcę mieć więcej czasu i okazji na tworzenie tego typu dzieł (tym razem coś starszego, ale znacznie mniej artystyczne, jednak również zajmujące):
Na blogu tym prezentując "dzieła", które wykonałem podczas słuchania wykładów niewymagających ode mnie notowania. Nie wiele do nich potrzeba - kartka, pióro i trochę wyobraźni. Przy okazji zawieram tu również moje przemyślenia na różne tematy, choć każdy post będzie zakończony jednym z "dzieł" z mojej skromnej kolekcji.
środa, 4 lipca 2012
1 komentarz:
Nie przeszkadzają mi żadne komentarze. Blog jest dla mnie! Coś Ci się podoba - napisz, coś Ci się nie podoba - napisz. Jak komentujesz i nie możesz powstrzymać się od wulgaryzmów, to je chociaż lekko ocenzuruj (np. k***a). Nie chcę usuwać żadnych komentarzy, świadczą one o osobie komentującej, nie o mnie, jednak chcę, by było to miejsce bez wulgaryzmów!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Jak dla mnie ta ustawa jest głupia, chora i beznadziejna w czasach gdy z tytułem magistra możesz iść doły kopać, dodatkowe kwalifikacje są na wagę złota. Ustawa pozwalająca szkolić się tylko na jednym kierunku (kiedy nie zawsze mamy pewność, że to jest to co chcemy robić do końca życia) jest paranoją i wyzyskiem.... rząd bardzo chce zarobić na wszystkim na czym się tylko da.
OdpowiedzUsuń