Często jak patrzę na zegarek widzę godzinę na przykład 20:20. Słyszałem różne teorie na temat co to oznacza... W sumie nie robię tego specjalnie, że czekam pierwsze 20 minut godziny by uzyskać, tę niezwykłą godzinę. Jestem w stanie przez 2, 3 godziny nie patrzeć na zegarek i tu nagle na przykład 16:16...
Moją ulubioną godziną jest 10:10. Nie wiem z czego to wynika, tak po prostu jest i już! Przyznaję, że zdarza mi się czasem o tej godzinie spać, ale tak zostało.
Swoją drogą czuję się nieswojo, gdy nie mam zegarka na ręku. Zazwyczaj jak wychodzę z domu sprawdzam, czy mam przy sobie portfel, klucze, komórkę i zegarek. Nie wyobrażam sobie, by w celu poznania aktualnej godziny musiałbym wyjmować komórkę! Zwłaszcza, że komórka, a właściwie jej bateria wytrzymuje mi zaledwie dzień! Jednak to zupełnie inna kwestia.
Mówią, że szczęśliwi czasu nie liczą, ale mam takie dni na wykładach, że niecierpliwie zerkam na zegarek i nawet rysowanie czegoś takiego mi nie pomaga:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie przeszkadzają mi żadne komentarze. Blog jest dla mnie! Coś Ci się podoba - napisz, coś Ci się nie podoba - napisz. Jak komentujesz i nie możesz powstrzymać się od wulgaryzmów, to je chociaż lekko ocenzuruj (np. k***a). Nie chcę usuwać żadnych komentarzy, świadczą one o osobie komentującej, nie o mnie, jednak chcę, by było to miejsce bez wulgaryzmów!