Wiem, wiem, wiem... Rok akademicki zaczął się już półtora miesiąca temu, a ja dopiero teraz o tym... Jak przystało na wiecznego studenta nie przeszło bez komplikacji! Miałem wizytę u dziekana z "uprzejmą prośbą" by mnie przepuścił na następny rok i jednak się udało!
Udało mi się (po trzech tygodniach) odebrać wpis z zaległego przedmiotu i wyjaśnić sprawę czemu w indeksie mam inną ocenę niż w systemie... Pani w dziekanacie zapytała o nazwę przedmiotu i nie musiałem już nic więcej tłumaczyć!
Na wykłady chodzę (nie wszystkie) i na nich też nie próżnuję. Na razie jeszcze stary zapas dzieł, ale niebawem wstawię coś nowszego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie przeszkadzają mi żadne komentarze. Blog jest dla mnie! Coś Ci się podoba - napisz, coś Ci się nie podoba - napisz. Jak komentujesz i nie możesz powstrzymać się od wulgaryzmów, to je chociaż lekko ocenzuruj (np. k***a). Nie chcę usuwać żadnych komentarzy, świadczą one o osobie komentującej, nie o mnie, jednak chcę, by było to miejsce bez wulgaryzmów!